Dostawczak na boku i sparaliżowany ruch WKD: Kulisy popołudniowej kolizji

wpr24.pl 1 dzień temu

Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, iż kierujący małym Fordem wjechał na przejazd w momencie, gdy w jego rejonie trwały prace techniczne z udziałem koparki. Maszyna budowlana poruszała się w stronę Grodziska Mazowieckiego i to właśnie na jej trasie znalazł się dostawczak. Uszkodzony pojazd leżący na boku bezpośrednio na torowisku wymusił natychmiastowe wstrzymanie ruchu. Pasażerowie podmiejskiej kolejki musieli przygotować się na spore opóźnienia oraz nagłe zmiany w rozkładach jazdy, a kierowcy samochodów zostali zmuszeni do szukania uciążliwych objazdów.

Na miejsce wypadku natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym straż pożarną oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Choć całe zdarzenie wyglądało bardzo widowiskowo, obaj kierowcy opuścili swoje pojazdy o własnych siłach. Po szczegółowym przebadaniu przez medyków okazało się, iż żaden z mężczyzn nie odniósł poważniejszych obrażeń. W zabezpieczaniu rejonu torowiska – co staje się już lokalną tradycją przy tego typu incydentach – pomagali również stacjonujący w okolicy żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Zarówno kierowca Forda, jak i operator koparki to obywatele Polski. Badanie wykazało, iż obaj mężczyźni byli całkowicie trzeźwi i posiadali wszystkie wymagane dokumenty oraz uprawnienia do prowadzenia swoich maszyn. Służby porządkowe uporały się z postawieniem dostawczaka na koła i odblokowaniem trasy około godziny 16:30. Na tym jednak sprawa się nie kończy – policjanci uznali kierowcę Forda za jednoznacznie winnego spowodowania tej kolizji, a jego sprawa trafi teraz pod bezkompromisowy osąd tutejszego sądu rejonowego.

Idź do oryginalnego materiału