Początek roku to w wielu spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych czas „listów grozy”. W skrzynkach lądują roczne rozliczenia zużycia wody. Widząc hasło „niedopłata” i kwotę rzędu kilkuset czy tysiąca złotych, większość lokatorów odruchowo robi przelew dla świętego spokoju. To błąd. Rachunki za wodę są jednymi z najczęściej reklamowanych dokumentów, a pomyłki administracji mogą słono kosztować.

Fot. Delo / Pixabay
Pułapka „szacunkowego zużycia”
To najczęstsza przyczyna gigantycznych dopłat. jeżeli w terminie nie podałeś stanu licznika (bo zapomniałeś, nie było Cię w domu albo aplikacja spółdzielni nie zadziałała), administracja nalicza zużycie ryczałtowe.
Zazwyczaj jest to średnia z poprzednich okresów powiększona o margines bezpieczeństwa, albo – co gorsza – sztywna stawka za osobę (np. 3-4 metry sześcienne na osobę miesięcznie), która może być znacznie wyższa niż Twoje faktyczne zużycie. W efekcie płacisz za wodę, której nie wylałeś. jeżeli zobaczysz na rachunku słowo „szacunek” lub „ryczałt” – natychmiast sprawdź licznik.
Liczydło się nie zgadza. Sprawdź te 3 pozycje
Zanim wpadniesz w panikę, weź do ręki ostatnie rozliczenie i obecny rachunek. Urzędnicy w spółdzielniach to tylko ludzie, a systemy bywają omylne. Oto co musisz zweryfikować krok po kroku:
| Stan początkowy | Czy stan licznika na „start” okresu zgadza się ze stanem na „koniec” poprzedniego rachunku? Często tu gubią się metry sześcienne. |
| Liczba osób | Czy zgłosiłeś wyprowadzkę dziecka lub studenta? Opłaty za śmieci i zaliczki na wodę często są powiązane z liczbą domowników. |
| Cena podgrzania | Koszt 1 mł ciepłej wody jest zmienny. Sprawdź, czy drastyczny wzrost nie wynika z błędu w taryfie przyjętej przez wspólnotę. |
Uchyb, czyli płacisz za sąsiada
Kolejną pozycją, która budzi kontrowersje, jest tzw. uchyb lub „różnica wodomierzowa”. To różnica między wskazaniem licznika głównego w bloku a sumą liczników w mieszkaniach. Woda „ginie” przez nieszczelne rury w piwnicach, kapiące krany w pralniach czy magnesy zakładane przez nieuczciwych sąsiadów.
Koszt tej różnicy jest dzielony na wszystkich mieszkańców. jeżeli jednak uchyb przekracza 10%, powinno Ci się zapalić czerwone światło. Może to oznaczać poważną awarię w budynku, za którą nie powinieneś płacić z własnej kieszeni bez wyjaśnienia sprawy przez zarządcę.
Cieknąca spłuczka to 500 zł rocznie
Czasem wina leży po naszej stronie, ale o tym nie wiemy. Niewielka nieszczelność w spłuczce toaletowej (strużka wody grubości zapałki) to strata choćby 15-20 metrów sześciennych wody rocznie. Przy obecnych cenach wody i ścieków (często powyżej 20-30 zł za mł), daje to kwotę kilkuset złotych wyrzuconych w błoto.
Jak złożyć reklamację?
Jeśli kwoty na rozliczeniu się nie zgadzają, nie płać od razu całej sumy. Masz prawo złożyć reklamację do zarządcy nieruchomości.
- Zrób zdjęcie aktualnego stanu licznika.
- Napisz pismo z prośbą o korektę rozliczenia, powołując się na faktyczne zużycie.
- Poproś o wstrzymanie windykacji do czasu wyjaśnienia sprawy.
Większość spółdzielni po przedstawieniu dowodu (zdjęcia licznika) koryguje fakturę „od ręki”. Pamiętaj jednak, iż na odwołanie masz zwykle 14 lub 30 dni od otrzymania pisma.






![Dworzec, starostwo, schron i hotel w jednym budynku. PKS, starosta i marszałek podpisali porozumienie [REPORTAŻ]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-dworzec-starostwo-schron-i-hotel-w-jednym-budynku-pks-starosta-i-marszalek-podpisali-porozumieni-1769204631.jpg)





