Poniedziałkowe przedpołudnie w Łukawcu w gminie Trzebownisko mogło zakończyć się poważną tragedią. 20 kwietnia, po godzinie 10, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o samochodzie osobowym, który wypadł z trasy i dachował w przydrożnym rowie. Na miejsce ruszyły zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Foto: OSP Wólka PodleśnaWidok auta leżącego na boku w rowie budził spory niepokój wśród kierowców i mieszkańców. Finał zdarzenia okazał się jednak szczęśliwy – nikt nie odniósł obrażeń. Jak wynika z ustaleń policji, przyczyną zdarzenia było najprawdopodobniej niedostosowanie prędkości do trudnych warunków atmosferycznych. Padający deszcz sprawił, iż nawierzchnia była bardzo śliska, a kierowca stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do zjechania z drogi i dachowania.
Czytaj również:
Na miejscu działały m.in. zastępy: OSP Wólka Podleśna (GCBA-Rt Mercedes 339[R]34), OSP Łukawiec (GCBA Mercedes 328[R]67) oraz JRG 1 Rzeszów (GBA-Rt Scania 321[R]21), a także zespół ratownictwa medycznego i patrol policji. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli akumulator i sprawdzili, czy nie doszło do wycieków płynów eksploatacyjnych. Policjanci zajęli się ustaleniem dokładnych okoliczności incydentu i kierowaniem ruchem.
To kolejne zdarzenie pokazujące, iż przy opadach deszczu choćby pozornie prosta trasa może zamienić się w pułapkę. Chwila nieuwagi i zbyt duża prędkość na śliskiej nawierzchni wystarczą, by wylądować w rowie – choćby jeżeli tym razem skończyło się tylko na strachu i rozbitym aucie.













![Zagrali tramwajem w kręgle. Tak wyłoniono Najlepszego Motorniczego MPK Wrocław [ZDJĘCIA]](https://wroclife.pl//galleryImgArt/7955/gallery/0//intro.jpg)


