We wtorkowy poranek, 15 września, na ulicy Gdańskiej w Gnieźnie doszło do zdarzenia drogowego, które mogło zakończyć się znacznie poważniej. Samochód osobowy zjechał z jezdni i dachował w przydrożnym rowie. 21-letni kierowca nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło około godziny 5:30 na ulicy Gdańskiej. Kierujący Skodą jechał od strony Poznania w kierunku Bydgoszczy. Na łuku drogi samochód zjechał z jezdni i wpadł do przydrożnego rowu, gdzie następnie przewrócił się na dach. Samochodem podróżował wyłącznie 21-letni kierowca. Pomimo dachowania mężczyzna nie doznał obrażeń. Na miejscu przeprowadzono również badanie trzeźwości, które wykazało, iż kierujący był trzeźwy.
Policja wskazała przyczynę
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierowca na łuku drogi nie zachował należytej ostrożności. W konsekwencji samochód zjechał z drogi i doszło do dachowania. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję drogową. 21-latek został ukarany mandatem karnym za jej spowodowanie.
Choć tym razem zdarzenie zakończyło się bez obrażeń, sam przebieg wypadku pokazuje, jak niewielki margines błędu pozostaje na drodze. Zjazd samochodu do rowu, a następnie dachowanie, przy większej prędkości lub w innych warunkach mogłyby mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.
Policja apeluje do młodych kierowców
KPP Gniezno przy okazji tego zdarzenia zwraca uwagę przede wszystkim do młodych kierowców. Początek dorosłego życia często wiąże się z nowymi planami, pracą, nauką, rodziną czy rozwijaniem własnych pasji. Jedna chwila nieuwagi za kierownicą może jednak całkowicie zmienić sytuację.
Dlatego funkcjonariusze przypominają o zachowaniu ostrożności, dostosowaniu prędkości i koncentracji podczas prowadzenia samochodu. W tym przypadku 21-latek miał szczęście – dachowanie zakończyło się bez obrażeń. Nie każde podobne zdarzenie musi jednak mieć tak szczęśliwy finał.











