

Na drodze krajowej nr 53 między Dylewem a Kadzidłem doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierowca hondy dachował i uciekł z miejsca.
Po kilkunastu godzinach został zatrzymany. Okazało się, iż nie miał prawa jazdy i obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Dachowanie i ucieczka
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 16 marca, około godz. 22.00. Dyżurny KMP w Ostrołęce otrzymał zgłoszenie o wypadku na trasie między Dylewem a Kadzidłem.
Na miejscu policjanci zastali poważnie uszkodzony pojazd marki Honda. Kierującego jednak nie było.
– Kierujący pojazdem marki Honda na trasie K-53 stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze, a następnie kilkukrotnie dachował – informuje nadkom. Tomasz Żerański.
Uszkodzenia pojazdu wskazywały, iż zdarzenie było bardzo poważne, jednak nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Zatrzymany po kilkunastu godzinach
Policjanci rozpoczęli intensywne poszukiwania kierowcy. W działaniach brał udział również technik kryminalistyki, który zabezpieczył ślady.
Po kilkunastu godzinach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego mieszkańca powiatu ostrołęckiego, podejrzewanego o kierowanie pojazdem.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających.
Bez prawa jazdy i z zakazem
W trakcie czynności ustalono, iż zatrzymany nie posiadał uprawnień do kierowania, ponieważ zostały mu cofnięte za jazdę pod wpływem alkoholu.
Dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów dotyczących kierowania pojazdem pomimo sądowego zakazu oraz cofniętych uprawnień – przekazuje nadkom. Tomasz Żerański.
35-latek przyznał się do zarzucanych czynów. W najbliższym czasie odpowie przed sądem. Grożą mu surowe konsekwencje karne i finansowe.

mat
