Czarny bilans na polskiej kolei. 175 zabitych, coraz więcej ofiar na przejazdach

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
5 maja 2025 roku w Aleksandrowie Kujawskim rogatki się podniosły, choć do stacji dojeżdżał pociąg. Kierowca samochodu dostawczego ruszył na przejazd. Zginął na miejscu. To jeden z przypadków pokazujących problem, na który teraz zwraca uwagę Urząd Transportu Kolejowego (UTK). Najnowszy raport o stanie bezpieczeństwa kolei pokazuje niepokojący wzrost liczby ofiar śmiertelnych. W 2025 roku na kolei zginęło 175 osób wobec 163 rok wcześniej. Szczególnie źle wyglądają statystyki dotyczące przejazdów kolejowo-drogowych.Na przejazdach zginęły 52 osobyW 2025 roku na przejazdach i przejściach kolejowych doszło do 186 wypadków. Rok wcześniej było ich 171. Oznacza to wzrost o 8,8 proc.Jeszcze bardziej wzrosła liczba ofiar śmiertelnych. Zginęły 52 osoby wobec 42 w 2024 roku. To wzrost o niemal 24 proc. Ciężko rannych zostało 19 osób, podczas gdy rok wcześniej było ich 16.Przypadek z Aleksandrowa Kujawskiego pokazuje, iż przyczyny takich tragedii nie zawsze można sprowadzić wyłącznie do błędu kierowcy.Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych ustaliła, iż rogatki zostały tam przedwcześnie podniesione przez pracownika, mimo iż do stacji zbliżał się pociąg. Jednocześnie przez cały czas działała czerwona sygnalizacja, ale tę kierowca samochodu zignorował.Komisja wskazała również nieprawidłowości w organizacji stanowiska obsługującego przejazd i braki w oznakowaniu drogi. W raporcie pojawia się także czynnik systemowy dotyczący PKP PLK – zarządca infrastruktury nie wdrożył adekwatnych działań wynikających z wcześniejszego zalecenia bezpieczeństwa.175 zabitych nie oznacza 175 pasażerówDane UTK wymagają jednak ważnego wyjaśnienia. Statystyka 175 ofiar śmiertelnych nie oznacza, iż tylu ludzi zginęło podczas podróży pociągiem.Największą grupę – 118 osób – stanowili ludzie nieupoważnieni do przebywania na terenie kolejowym. Kolejne 52 ofiary to użytkownicy przejazdów. Wśród pasażerów w 2025 roku zginęły dwie osoby, podczas gdy rok wcześniej nie odnotowano żadnej ofiary śmiertelnej w tej grupie.Łącznie UTK odnotował 227 znaczących wypadków, o siedem więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie ciężko ranne zostały 44 osoby, czyli o siedem mniej.Nie oznacza to również, iż wraz ze wzrostem liczby podróżnych statystycznie coraz bardziej niebezpieczna staje się sama podróż koleją. Po uwzględnieniu rosnącej liczby przejechanych przez pociągi kilometrów wskaźnik znaczących wypadków nieznacznie spadł – z 0,76 do 0,75 na milion pociągokilometrów.Wypadki kosztowały setki milionów euroRosną natomiast społeczne i ekonomiczne skutki zdarzeń. UTK oszacował koszty wypadków w 2025 roku na 655,2 mln euro. To o 11,6 proc. więcej niż rok wcześniej.Nie oznacza to jednak, iż setki milionów pochłonęły naprawy torów i pociągów. Zdecydowaną większość tej kwoty – około 592 mln euro – stanowi wyliczony społeczny koszt ofiar śmiertelnych. Szkody materialne oszacowano na około 10 mln euro, a koszty opóźnień na blisko 32 mln euro.Raport wskazuje też na sygnały wymagające uwagi zarządcy infrastruktury. Wzrosła liczba odkształceń torów, defektów sygnalizacji oraz przypadków pominięcia sygnału „Stój”.Ogólny obraz bezpieczeństwa kolei jest więc bardziej złożony, niż sugeruje sama liczba 175 zabitych. Dla pasażera pociąg pozostaje bardzo bezpiecznym środkiem transportu. Problem wyraźnie koncentruje się gdzie indziej – na przejazdach kolejowo-drogowych i wśród osób, które znalazły się na torach tam, gdzie nie powinny.Rodzina zamordowanej 16-letniej Gabrysi prosi o pomocNiemcy i Holandia już tak nie kuszą. Polacy zmienili strategięDostałeś wcześniej odmowę? Od dziś łatwiej o pieniądze z funduszu alimentacyjnego
Idź do oryginalnego materiału