Warmińsko-mazurscy policjanci po raz kolejny ruszyli do zmasowanych kontroli na drogach całego regionu. W czwartek, 18 czerwca 2026 roku, od samego świtu przeprowadzono dziesiątą już w tym roku (a drugą w tym miesiącu) akcję pod kryptonimem „Trzeźwość”. Choć działania trwały zaledwie kilka godzin, ich efekty porażają – na drogach wciąż nie brakuje osób, które wsiadają za kółko po alkoholu.
Błyskawiczny poranny filtr
Policjanci skupili się na porannym szczycie komunikacyjnym, prowadząc intensywne badania od świtu do godziny 8:00. Skala działań była ogromna, co doskonale obrazują liczby:
- Prawie 16 000 – tylu kierowców zostało skontrolowanych w tak krótkim czasie.
- 36 – u tylu kierujących alkomaty wykazały niedozwoloną ilość alkoholu w organizmie.
- 12 – w tylu przypadkach stężenie przekroczyło próg 0,5 promila, co stanowi już przestępstwo.
- 32 – tyle praw jazdy zostało zatrzymanych na miejscu.
- 2 – tylu kierowców straciło dowody rejestracyjne ze względu na stan techniczny pojazdów.
Iluzja „wczorajszego dnia” i śmiertelne zagrożenie
Policja bezustannie przypomina, iż nie ma „bezpiecznej” dawki alkoholu przed jazdą. choćby niewielka ilość wypitego trunków drastycznie obniża koncentrację, opóźnia czas reakcji oraz zaburza realną ocenę odległości i prędkości.
Ogromnym problemem na polskich drogach wciąż pozostaje również jazda na kacu. Wielu kierowców błędnie zakłada, iż kilka godzin snu lub dobre samopoczucie rano oznaczają pełną sprawność. W rzeczywistości alkohol wciąż krąży w ich organizmie, drastycznie obniżając zdolności psychomotoryczne.
„Każdy nietrzeźwy kierowca to potencjalny drogowy zabójca!” – alarmują funkcjonariusze.
Cykliczne akcje, takie jak „Trzeźwość”, mają na celu eliminowanie z ruchu osób, które wykazują się skrajną nieodpowiedzialnością i lekceważą bezpieczeństwo – zarówno swoje, jak i innych niewinnych uczestników ruchu drogowego. Służby zapowiadają, iż podobne działania będą regularnie kontynuowane.















