Podczas pokazowego wydarzenia Formula E EVO Sessions na torze w Arabii Saudyjskiej doszło do groźnie wyglądającego wypadku z udziałem Izzy Hammond – córki Richarda Hammonda, byłego prowadzącego Top Gear i The Grand Tour. Mimo poważnych uszkodzeń samochodu, wyszła z całego zdarzenia bez obrażeń.

Do incydentu doszło na Jeddah Corniche Circuit podczas zawodów stworzonych specjalnie dla influencerów i twórców internetowych, którzy mieli okazję zmierzyć się w elektrycznych bolidach Formuły E w formule pucharowych pojedynków. Hammond straciła panowanie nad autem w nawrocie nr 13. Samochód nie wytracił prędkości i z wyraźną podsterownością uderzył w betonową barierę po zewnętrznej stronie toru.
Siła uderzenia była znaczna – telemetryczne dane wskazały przeciążenie sięgające 25 g. Mimo to Izzy Hammond natychmiast zameldowała przez radio, iż nic jej się nie stało, a po wyjściu z kokpitu została przebadana przez służby medyczne, które nie stwierdziły żadnych urazów.
Po zdarzeniu reprezentantka ekipy Lola Yamaha ABT wyjaśniła przyczyny wypadku, wskazując na problem z dogrzaniem opon. „To nie poszło zgodnie z planem. Rozbiłam się w dość dramatyczny sposób i bardzo mi przykro. Chcę oficjalnie powiedzieć: przepraszam, Lola, naprawdę nie chciałam zniszczyć tego samochodu” – mówiła. Dodała również: „Nie sądzę, żebym miała wystarczająco dogrzane opony na okrążeniu rozgrzewkowym. W tym zakręcie robiłam to, co zwykle, ale tym razem to nie zadziałało. Hamowałam i skręcałam jednocześnie, a samochód pojechał tylko w jednym kierunku – w ścianę”.
Wypadek Hammond przywołał skojarzenia z burzliwą historią jej ojca. Richard Hammond sam wielokrotnie wychodził cało z bardzo poważnych kraks. W 2006 roku, podczas nagrań Top Gear, uległ dramatycznemu wypadkowi w odrzutowym dragsterze, po którym przez dwa tygodnie pozostawał w śpiączce. Z kolei w 2017 roku, realizując The Grand Tour, rozbił hipersamochód Rimac Concept One w Szwajcarii, spadając nim ze zbocza na dystansie ponad 100 metrów. Także wtedy skończyło się „tylko” na złamanym kolanie.
Choć incydent w Dżuddzie wyglądał bardzo groźnie, zakończył się szczęśliwie. Dla Izzy Hammond był to bolesny, ale bezpieczny kontakt z realiami jazdy ekstremalnie szybkimi, elektrycznymi bolidami – i dowód na to, iż nazwisko Hammond wciąż mocno kojarzy się ze spektakularnymi wypadkami.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.




![Tragedia na S8. Dwie ofiary śmiertelne karambolu [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/637436483_1209056631379590_7538756707126303554_n.jpg)











