Rośnie liczba wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Tylko od stycznia do lipca tego roku doszło w Polsce do 828 takich zdarzeń. Zginęło w nich 11 osób, a 745 zostało rannych.
Dla porównania, w tym samym okresie ubiegłego roku policja odnotowała 702 wypadki. Zginęło w nich pięć osób, a 638 odniosło obrażenia. Statystyki pokazują więc wyraźny i niepokojący wzrost.
W całym 2025 roku na polskich drogach doszło do 1158 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych.
Najwięcej takich zdarzeń dotyczy dzieci i młodzieży. W ubiegłym roku użytkownicy hulajnóg w wieku od 7 do 14 lat uczestniczyli w 243 wypadkach. Zginęły trzy osoby, a 265 zostało rannych. W grupie od 15 do 17 lat odnotowano 149 wypadków, jedną ofiarę śmiertelną i 177 rannych.
Policja przypomina, iż osoby poniżej 13. roku życia nie mogą kierować hulajnogą elektryczną na drodze publicznej. Mogą korzystać z niej jedynie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej. Osoby, które ukończyły 13 lat, ale nie są jeszcze pełnoletnie, muszą posiadać kartę rowerową lub odpowiednie prawo jazdy.
Użytkownik hulajnogi powinien poruszać się drogą dla rowerów albo drogą dla pieszych i rowerów. o ile takiej infrastruktury nie ma, może wjechać na jezdnię tylko wtedy, gdy obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę.
Jeżeli dozwolona prędkość jest wyższa, można skorzystać z chodnika. Trzeba jednak ustępować pierwszeństwa pieszym i jechać w tempie zbliżonym do ich prędkości, czyli około 5–6 kilometrów na godzinę.
Policjanci apelują również, aby zawsze zakładać kask, dostosować prędkość do warunków i uważnie obserwować otoczenie. Podczas jazdy nie wolno korzystać z telefonu ani przewozić drugiej osoby.
Chwila nieuwagi może zakończyć się poważnym wypadkiem. Dlatego policyjny apel do użytkowników hulajnóg jest prosty: hulaj, ale bez szaleństw.












