W Polskim Radiu RDC poprosiliśmy eksperta o rady w zakresie ruchu drogowego, dotyczące zachowania na przejeździe kolejowym. W tym tygodniu Nowej Suchej w ciężarówkę, która utknęła między szlabanami, wjechał rozpędzony pociąg IC. Co robić gdy zostajemy zakleszczeni przez rogatki?
Były policjant ruchu drogowego Marek Konkolewski radzi, aby w takiej sytuacji kontynuować jazdę.
— Trzeba walić w te rogatki, nic się nie stanie. Najwyżej je zniszczymy, czy porysujemy sobie samochód, ale ocalimy własne życie i zdrowie pasażerów, a także nie narazimy na niebezpieczeństwo osób znajdujących się w pociągu — radzi ekspert.
Jak zaznacza ekspert, nigdy nie wolno zatrzymywać samochodu na środku przejazdu.
— Najgorszą rzeczą, jaka może być, to zatrzymanie samochodu na środku. Może maszynista zauważy, może maszynista wyhamuje. Nie, nic bardziej błędnego. Pociąg jadący z prędkością 120, 140, 160 km/h potrzebuje kilkuset metrów, ażeby się zatrzymać — podkreśla ekspert.
W sytuacji, gdy samochód zepsuje się na przejeździe, należy skorzystać z numeru alarmowego.
— Można skorzystać z tzw. żółtej naklejki PLK, która jest umieszczona na napędzie rogatek. Tam jest podany dziewięciocyfrowy numer przejazdu kolejowo-drogowego, numer alarmowy do dyspozytora PLK, bądź też na policję. Wtedy informujemy o bardzo niebezpiecznej sytuacji — dodaje ekspert.
Zarzuty dla kierowcy ciężarówki
Są zarzuty dla kierowcy ciężarówki, który doprowadził do zderzenia z pociągiem IC na przejeździe kolejowym w Nowej Suchej. Do zderzenia z pociągiem doszło we wtorek.
Z monitoringu, który udostępniły PKP PLK, widać jak ciężarówka wjeżdża na tory na czerwonym świetle. Kierowca panikuje po zamknięciu rogatek, wychodzi z samochodu i macha w kierunku rozpędzonego IC.
— Kierowca tego samochodu ciężarowego usłyszał zarzut z artykułu 174, paragraf pierwszy, czyli w typie umyślnym sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym — mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.
Jak dodaje prokurator, podejrzany nie przyznał się do zarzuconego mu czynu.
— Złożył wyjaśnienia częściowo zbieżne z ustalonym w sprawie materiałem dowodowym. Prokurator zastosował wobec tego podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i nakazu informowania o zamiarze miejsca zmiany pobytu — wskazuje.
Kierowca zapłaci za szkody?
Kierowca ciężarówki, który doprowadził do wypadku na przejeździe kolejowym, zostanie również obciążony kosztami za uszkodzenie infrastruktury, taboru oraz za akcję ratunkową. Te mogą wynieść choćby 12 mln zł.
PKP PLK opublikowały filmik, na którym widać, jak kierowca ciężarówki popełnia błąd za błędem: wjeżdża na przejazd mimo czerwonego światła, wyłamuje rogatkę i zatrzymuje się na torach.
— Kary będą na pewno dotkliwe i odczuwalne, ale one są konieczne. Siedmioro rannych pasażerów, straty infrastruktury kolejowej szacowane na 2 miliony złotych, a taboru na około 10 milionów. Wielogodzinna blokada magistrali E20 i opóźnienie ponad 200 pociągów na 3,5 tysiąca minut. To są skutki wjechania wczoraj na tory przez kierowcę ciężarówki w Nowej Suchej — mówi rzeczniczka PKP PLK Rusłana Krzemińska.
Śledztwo w sprawie wypadku ma prowadzić Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie.
— Rozważany jest przez prokuratora rejonowego w Sochaczewie czyn z artykułu 174, czyli sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, czyn ten zagrożony z karą pozbawionej wolności do lat 8 — informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.
Kierowca ciężarówki został zatrzymany. Będą z nim wykonywane czynności. Zarówno on, jak i maszynista byli trzeźwi.
Do zdarzenia doszło we wtorek 26 listopada ok. godz. 12:30. Ciężarówka wjechała pod pociąg IC, którym jechało 125 osób.
Ze statystyk PLK S.A. wynika, iż 99 proc. wszystkich wypadków na przejazdach powstaje z winy kierowców a 1/3 tych zdarzeń powodują kierowcy zawodowi.