Do tej pory zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h dotyczyło głównie terenu zabudowanego. Od 3 marca 2026 roku taka sankcja obowiązuje również poza miastem, jeżeli kierowca znacząco przekroczy dozwoloną prędkość.
Policjanci z wydziału ruchu drogowego KPP w Gostyniu pracowali na drodze krajowej nr 12, gdzie limit prędkości wynosi 90 km/h i tam doszło do zdarzenia. Pomiar wykonany przez funkcjonariuszy wykazał, iż Ford poruszał się z prędkością aż 144 km/h. Do zdarzenia doszło w szczególnym momencie, od kilku dni obowiązują bowiem zaostrzone przepisy ruchu drogowego. Choć incydent miał miejsce poza obszarem zabudowanym, kierowca nie uniknął najsurowszej kary – utraty uprawnień.
Nowe przepisy: Koniec "bezpiecznika" za miastem
Poza tym za popełnione wykroczenie mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktami karnymi - informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.
Do niedawna rażące przekroczenie prędkości (powyżej 50 km/h) skutkowało odebraniem dokumentu tylko w terenie zabudowanym. w tej chwili prawo jazdy jest zarzymywane na 3 miesiące również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Są to statystycznie najniebezpieczniejsze odcinki dróg w Polsce, dlatego ustawodawca zdecydował o ujednoliceniu kar. Oznacza to, iż minięcie znaku "koniec obszaru zabudowanego" nie daje już kierowcom bezkarności w przypadku skrajnego łamania limitów.
Gdzie jeszcze należy uważać?
Nowe restrykcje dotyczące utraty prawa jazdy za prędkość "50+" poza miastem nie obejmują:
- autostrad,
- dróg ekspresowych dwujezdniowych.
Na pozostałych trasach, takich jak pechowa dla 58-latka "dwunastka", policja ma teraz prawo natychmiastowo wyeliminować pirata drogowego z ruchu.
