Ciężarówka z kurczakami przewróciła się i wpadła do rowu. Droga będzie zablokowana przez kilka godzin

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Poważne utrudnienia w Nowym Trzepowie pod Płockiem. Przed godziną 7 doszło tam do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu ciężarowego marki Iveco. Pojazd przewrócił się i wjechał do rowu, a droga została całkowicie zablokowana. Kierowca ciężarówki odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala. Policja ostrzega, iż utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.

Fot. Policja w Płocku.

Kierowca trafił do szpitala

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż ciężarówką kierował 37-letni mężczyzna. Na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Iveco przewróciło się, a następnie wjechało do przydrożnego rowu. Dokładne okoliczności zdarzenia będą ustalane przez funkcjonariuszy.

W wyniku odniesionych obrażeń 37-letni kierowca został przetransportowany do szpitala. Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości, które wykazało, iż mężczyzna był trzeźwy. Na razie policja nie przekazała informacji o charakterze ani stopniu odniesionych przez niego obrażeń.

Zdarzenie może wymagać dłuższych działań służb również ze względu na charakter przewożonego ładunku. Ciężarówką transportowane były kurczaki. Policja nie podała w komunikacie dodatkowych informacji dotyczących ładunku ani tego, czy zwierzęta ucierpiały w zdarzeniu.

Fot. Policja w Płocku.

Droga całkowicie zablokowana. Policja wskazuje objazd

W miejscu zdarzenia nie ma w tej chwili możliwości przejazdu. Droga została całkowicie zablokowana, a policjanci kierują kierowców na objazdy. Zalecana trasa prowadzi przez Stare Draganie. Utrudnienia mogą utrzymywać się przez kilka godzin, dlatego osoby planujące przejazd przez Nowe Trzepowo powinny wybrać inną drogę i uwzględnić dodatkowy czas podróży.

Na miejscu prowadzone są działania związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz usuwaniem jego skutków. Policjanci apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do poleceń służb pracujących na miejscu.

Fot. Policja w Płocku.
Idź do oryginalnego materiału