Adam Březík prowadzi po sobotnim etapie Rajdu Barum. Gospodarz imprezy, jadący Škodą Fabią RS Rally2, zakończył pierwszy pełny dzień rywalizacji z przewagą 9,7 s nad Mikołajem Marczykiem. Trzeci Teemu Suninen traci do Polaka zaledwie 1,6 s, a czwarty Andrea Mabellini jest 13,1 s za liderem.
Po piątkowym superoesie Mabellini rozpoczynał sobotę jako lider, ale gwałtownie stracił prowadzenie. Problemy z zaworem upustowym sprawiły, iż Włoch uzyskał dopiero dziewiąty czas na pierwszej sobotniej próbie. Na czoło wysunął się Marczyk, który po czwartym odcinku specjalnym miał 0,4 s przewagi nad Březíkiem.
Czech gwałtownie jednak odpowiedział. Na pierwszym przejeździe odcinka Bunč uzyskał najlepszy czas i awansował na pierwsze miejsce. Březík był szczególnie mocny na liczącym 18,01 km odcinku, którego częścią jest wymagający fragment szutrowy.
„Kiedy dotarliśmy do mety, wydawało mi się, iż jechaliśmy zbyt wolno i nie wiem, jak mogliśmy pojechać szybciej. Czas jest jednak dobry, więc jesteśmy zadowoleni. Czasami lepiej po prostu przejechać niż przesadnie atakować” – mówił Březík.
W końcówce dnia Marczyk ponownie zaczął odrabiać straty. Polak wygrał przedostatni odcinek sobotniego etapu, zmniejszając przewagę Březíka do zaledwie 0,8 s. Na finałowej próbie Bunč Czech odpowiedział jednak drugim miejscem, ustępując jedynie Teemu Suninenowi.
Fin, lider mistrzostw Europy i debiutant w Rajdzie Barum, pojechał niezwykle skutecznie. Najlepszy czas na końcowym odcinku pozwolił mu awansować na trzecie miejsce. Suninen traci 11,3 s do lidera, ale tylko 1,6 s do Marczyka.
Mabellini zakończył dzień na czwartej pozycji. Zwycięzca piątkowego superoesu nie był w sobotę w stanie utrzymać tempa Březíka, Marczyka i Suninena. Włoch traci do lidera 13,1 s, a do Suninena 3,4 s. To oznacza, iż cała czwórka pozostaje w grze o zwycięstwo w Rajdzie Barum.
Mareš i Kopecký tracą szanse na zwycięstwo
Walka o triumf mogła wyglądać zupełnie inaczej, ponieważ zarówno Filip Mareš, jak i Jan Kopecký byli w sobotę bardzo szybcy. Mareš po wygraniu trzeciego odcinka specjalnego objął choćby prowadzenie w rajdzie. Czech stracił jednak czas na kolejnej próbie, gdy zwolnił po pojawieniu się błędnego ostrzeżenia na pokładowym systemie.
Na końcowym przejeździe Bunč problemy dopadły go ponownie. Uszkodzenie prawej przedniej opony kosztowało Mareša ponad 30 s. Kierowca Toyoty GR Yaris Rally2 spadł na szóste miejsce i traci do Březíka 33,4 s.
„Nie wiem, co się stało, prawdopodobnie kamień na szutrowym fragmencie. Po prostu mieliśmy pecha. Tak czasem bywa. Przygotujemy się do jutra i będziemy atakować jeszcze mocniej” – powiedział Mareš.
Jeszcze większego pecha miał Jan Kopecký. Dwunastokrotny zwycięzca Rajdu Barum był w grze o zwycięstwo i na piątym odcinku stracił do Březíka zaledwie 1,1 s. Na kolejnej próbie kamień dostał się do obręczy i uszkodził ją od wewnątrz, a także przewody hamulcowe. Czech stracił mnóstwo czasu i wypadł z walki o rekordowe, trzynaste zwycięstwo w swojej domowej imprezie.
Piąty jest Jakub Matulka, szósty jest Mareš, a kolejne miejsca zajmują Erik Cais i Simone Tempestini. Rumun stracił czas po wyjechaniu w rów na pierwszym prawym zakręcie trzeciego odcinka, w wyniku czego uszkodził tylny spoiler swojej Škody.
Dziewiąty jest Simon Wagner, który na Trojáku przestrzelił skrzyżowanie i musiał cofać. Pierwszą dziesiątkę zamyka Václav Pech, który również miał problemy na tej próbie – odwiedził rów i złapał kapcia z przodu.
Dalej sklasyfikowani są Jaromír Tarabus, świętujący swój 25. start w Rajdzie Barum, Roberto Blach, Gábor Német, Martin Vlček i Andrei Gîrtofan.
Wypadek Creightona
Sobotni etap został również naznaczony wypadkiem Williama Creightona i Liama Regana. Ich Citroën C3 Rally2 uległ wypadkowi na czwartym odcinku specjalnym, po którym próba została przerwana, a następnie odwołana. Załogi skierowano alternatywną trasą do strefy serwisowej w Otrokovicach.
Obaj członkowie załogi trafili do szpitala w Zlínie na badania i pomoc medyczną. Creighton został zabrany na badania kontrolne, natomiast Regan ma pozostać w szpitalu dłużej, aby dojść do pełnej sprawności.
W niedzielę Rajd Barum zakończy się sześcioma odcinkami specjalnymi. Pierwszym z nich będzie 18,01-kilometrowy Pindula, którego pierwszy przejazd zaplanowano na 7:58. W walce o zwycięstwo pozostają Březík, Marczyk, Suninen i Mabellini, a różnica 13,1 s między liderem a czwartym kierowcą zapowiada niezwykle zacięty finał.












