Do groźnego zdarzenia doszło w trakcie wspólnych działań obydwu służb pod kryptonimem „TOR”. 23 sierpnia bladym świtem wspólny patrol Policji oraz SOK zwrócił uwagę na pojazd poruszający się ulicą Partyzantów w Zamościu, Jego
tor jazdy od razu wzbudził poważne podejrzenia.— Patrol natychmiast podjął próbę zatrzymania pojazdu, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych — relacjonuje st. insp. Piotr Żłobicki ze Straży Ochrony
Kolei.Kierowca jednak zignorował ten sygnały i podjął desperacką próbę ucieczki. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg, błyskawicznie odcinając mu drogę i udaremniając dalszą jazdę.Czytaj tez: Policjantka z Zamościa bezkonkurencyjna na rowerze szosowym!Od razu po wyciągnięciu 27-latka z auta wiadomo było, jaki był powód jego zachowania — z kabiny dolatywała się silna woń alkoholu. Z uwagi na ryzyko kolejnej próby ucieczki, mundurowi zareagowali zdecydowanie.— W celu zapobieżenia dalszej ucieczce wobec kierowcy zastosowano środek przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Funkcjonariusze zabezpieczyli również kluczyki do pojazdu — dodaje st. insp. Żł
obicki.Wezwana na miejsce zamojska drogówka przeprowadziła badanie alkomatem. Wynik nie pozostawił złudzeń: 2,0 promila alkoholu w
organizmie.Pijanemu kierowcy grozi wysoka kara finansowa, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz do 5 lat więzienia — zarówno za jazdę pod wpływem, jak i za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Dalsze czynności w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Zamościu.