Do groźnego wypadku doszło w sobotę podczas wyścigów na 1/4 mili na lotnisku w Krośnie. Kierowca zielonego BMW stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w tłum kibiców. Poszkodowanych zostało 18 osób, w tym 14 trafiło do szpitala. Na miejscu lądowały trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło około godziny 12:30, podczas legalnych zawodów motoryzacyjnych. W trakcie jednego z pojedynków, krótko po starcie, jedno z aut – zielone BMW – wpadło w poślizg, zjechało w prawo i przodem uderzyło w grupę widzów stojących przy trasie.
Początkowo Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie informowała o 17 osobach zaopatrzonych na miejscu, z których 13 przewieziono do szpitala. W późniejszym komunikacie Komenda Miejska Policji w Krośnie skorygowała te dane: poszkodowanych zostało 18 osób, a 14 wymagało hospitalizacji.
– Kierowca ma 27 lat, był trzeźwy. Pobrano mu również krew do badań na obecność innych substancji – przekazał kom. Paweł Buczyński z krośnieńskiej policji. Zastrzegł też, iż liczba poszkodowanych może się zmienić, ponieważ część osób zgłasza się do lekarzy dopiero po powrocie do domu.
W akcji ratowniczej brało udział 10 zastępów straży pożarnej, 11 zespołów ratownictwa medycznego oraz trzy śmigłowce LPR.
Policja bada okoliczności wypadku.
– Wstępne ustalenia wskazują, iż kierowca, biorący udział w zawodach, stracił panowanie nad autem i wjechał w kibiców – potwierdził komisarz Buczyński.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z momentu wypadku. Widać na nim, jak dwa samochody ruszają równolegle, po czym jeden z nich wpada w poślizg i z dużą prędkością uderza w ludzi zgromadzonych przy trasie.
Na podst. Polsat News