Bliscy Łukasza Litewki podjęli istotną decyzję. Co dalej z jego fundacją

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @UwagaTVN


Odpowiedź pojawiła się w poruszającym oświadczeniu opublikowanym przez jego współpracowników i przyjaciół. Fundacja oraz społeczność #teamLitewka mają kontynuować misję, którą rozpoczął polityk.

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Jechał rowerem, gdy doszło do wypadku z udziałem samochodu. Sprawa przez cały czas jest wyjaśniana przez prokuraturę, a podejrzany kierowca opuścił areszt po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Prokuratura nie zgadza się z takim rozstrzygnięciem i domaga się bezwzględnego aresztu.

„Ostatni czas był dla wszystkich bardzo trudny”

W liście skierowanym do społeczności #teamLitewka współpracownicy posła przyznali, iż ostatnie dni były czasem żałoby, szoku i bezradności. Jak napisali, wiele osób pytało, co dalej z fundacją i inicjatywami, które przez lata skupiały wokół siebie tysiące ludzi.

Autorzy oświadczenia podkreślili, iż działalność Litewki nie zaczęła się od wielkich struktur ani oficjalnych funkcji. Przypomnieli pierwsze akcje, malowanie ławek, pomoc potrzebującym i tworzenie społeczności, która z czasem doprowadziła do powstania fundacji. To właśnie fundacja miała być jednym z najważniejszych marzeń Łukasza Litewki.

Rodzina i współpracownicy podjęli decyzję

Najważniejsza deklaracja padła po rozmowach z najbliższymi posła. Współpracownicy poinformowali, iż decyzja o dalszych losach fundacji została podjęta po spotkaniu z rodzicami i bratem Łukasza Litewki. Wspólnie uznano, iż najlepszą formą uczczenia jego pamięci będzie dalsze realizowanie tego, co zaplanował i o czym mówił przez lata.

To istotny sygnał dla wszystkich, którzy angażowali się w działania #teamLitewka. Fundacja ma nie być wyłącznie symbolem pamięci, ale żywą kontynuacją pracy społecznej. W oświadczeniu podkreślono, iż to właśnie ludzie tworzący tę społeczność są największym „pomnikiem” po zmarłym pośle.

„Dobro, którym nas zaraził, wciąż w nas jest”

Współpracownicy przyznali, iż zadanie nie będzie łatwe. Łukasz Litewka był dla wielu osób osobą, która łączyła ludzi ponad podziałami i nadawała kierunek kolejnym akcjom. W liście pojawiła się jednak jasna deklaracja: cel nie ma zniknąć z horyzontu.

Najmocniej wybrzmiały słowa o dobru, które — jak napisali autorzy — wciąż pozostało w ludziach związanych z fundacją. Zaapelowali, by je podtrzymywać i przekazywać dalej. Właśnie ten fragment oświadczenia szczególnie poruszył internautów, bo pokazuje, iż po stracie ma przyjść działanie, a nie rezygnacja.

Śledztwo w sprawie wypadku trwa

Równolegle toczy się postępowanie dotyczące okoliczności wypadku. 57-letni kierowca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Według prokuratury część jego wyjaśnień budzi wątpliwości, dlatego śledczy analizują dowody, nagrania i dane teleinformatyczne.

Mężczyzna wyszedł na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł. Jak przekazała prokuratura, pieniądze wpłaciły osoby najbliższe podejrzanemu. Śledczy złożyli zażalenie, domagając się zastosowania surowszego środka zapobiegawczego.

Misja Litewki ma trwać

Łukasz Litewka był znany nie tylko jako poseł, ale także jako społecznik angażujący się w pomoc ludziom i zwierzętom. Jego internetowa społeczność przez lata wspierała zbiórki, akcje pomocowe i lokalne inicjatywy. Po jego odejściu wiele osób apelowało, by ta działalność nie została przerwana.

Teraz wiadomo, iż fundacja ma działać dalej. To nie oznacza, iż będzie tak samo jak wcześniej. Współpracownicy nie ukrywają, iż bez Łukasza Litewki będzie to ogromne wyzwanie. Ich oświadczenie pokazuje jednak, iż nie chcą zamykać rozdziału, który dla wielu osób stał się czymś więcej niż działalnością społeczną.

Dla #teamLitewka to początek nowego etapu. Trudniejszego, bolesnego, ale opartego na tym samym fundamencie: pomaganiu i przekonaniu, iż dobro można przekazywać dalej.

Idź do oryginalnego materiału