Zatrzymanie 38-latka nie należało do łatwych i spokojnych. Zamiast pokory policjanci spotkali się z napadem furii. Zatrzymany był skrajnie agresywny, wulgarnie zwyzywał funkcjonariuszy, stawiał czynny opór i groził mundurowym, a na dodatek naruszył nietykalność cielesną policjantów. Czytaj też: Sowa w śmiertelnej pułapce na jednym z biłgorajskich osiedliAmnezja alkoholowaPo wytrzeźwieniu w celi Leszek S. przyznał się do jazdy po pijanemu, ale „amnezja alkoholowa” nagle zasłoniła mu moment ataku na funkcjonariuszy.„Prawo było bezsilne? Prokuratura nie ma złudzeń – dotychczasowe środki karne zawiodły. Śledczy podkreślają, iż mamy do czynienia z postawą skrajnie aspołeczną oraz rażącym lekceważeniem porządku prawnego.– Nic innego poza aresztem nie powstrzyma go przed wsiadaniem za kierownicę – przekonują śledczy, argumentując wniosek o tymczasowe aresztowanie.Co grozi „królowi recydywy”?9 lutego sąd przychylił się do wniosku prokuratora i śledczych, stosując wobec Leszka S. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 2 miesiące. Co grozi „królowi recydywy”? Mimo iż Leszek S. czuje się na drogach bezkarny, tym razem może trafić za kratki na znacznie dłużej. Za kumulację przestępstw – jazdę w stanie nietrzeźwości, złamanie dożywotnich zakazów, a także napaść na funkcjonariuszy – grozi mu łącznie do 7,5 roku więzienia.Przeczytaj: Biłgoraj: Tasiemcowe kolejki po paszport. Czy miasto dołoży się do etatu pracownika?