
„Czy naprawdę musi stać się tragedia, żeby Miasto Łomża zdołało ustalić priorytety? Czy naprawdę wydawanie środków na festyny i potańcówki jest ważniejsze niż życie dzieci? Czy napis «Łomża» zlokalizowany w Parku Jana Pawła II, choć piękny, jest cenniejszy niż życie Łomżyniaków?” – pyta pani Anna, mieszkanka osiedla Konstytucji 3 Maja, która w środę rano była świadkiem potrącenia 16-letniego rowerzysty na al. Piłsudskiego.