Nie miał też prawa jazdy, bo wcześniej zabrał mu je sąd, m.in. za wielokrotną jazdę po alkoholu. Po wypadku Żak uciekł, władzom udało się go ściągnąć do Polski z Niemiec. Jego proces trwa, a o butnej postawie oskarżonego, który przerywa świadkom, głośno zarzuca im kłamstwo i nie zważa na napomnienia sądu, szeroko rozpisywały się media.
Rok wcześniej, we wrześniu 2023 r., cała Polska dyskutowała o niespotykanej brawurze innego kierowcy: 31-letniego Sebastiana M. Pochodzący z niezwykle bogatej łódzkiej rodziny przedsiębiorca pędził autostradą A1 w okolicy Piotrkowa, popisując się przed dwojgiem znajomych możliwościami swojego sportowego BMW. Według biegłych jechał blisko 330 (!) km na godz., gdy stracił panowanie nad autem i uderzył w tył prawidłowo jadącej Kii. Kia stanęła w płomieniach, spłonęła w niej żywcem wracająca z urlopu rodzina: Patryk Biały, jego żona Martyna i 4-letni syn Oliwier. Świadkowie na zawsze zapamiętają wołania uwięzionych ofiar o pomoc. Sebastianowi M. nic się nie stało, a policjanci puścili go wolno. Niedługo później kierowca BMW uciekł do Dubaju, a walka polskich władz o jego ekstradycję trwała półtora roku.










![[WIDEO] Na rondzie skręć w lewo](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/05/zrzut_ekranu_2026_05_09_123020_faba.png)




