Bezdomny kot wślizguje się do sali warszawskiego miliardera pogrążonego w śpiączce… i to, co wydarzyło się później, okazało się cudem, którego żaden lekarz nie potrafi wyjaśnić…

naszkraj.online 6 godzin temu
Bezdomny kot wślizgnął się do sali polskiego miliardera pogrążonego w śpiączce… a to, co wydarzyło się potem, zadziwiło choćby lekarzy. Kot, który od miesięcy kręcił się wokół szpitala Uniwersyteckiego w Warszawie, pewnej nocy przedostał się przez uchylone okno do sali numer 312 na oddziale intensywnej terapii. Sierściuch był pręgowany, chudy, z brązowymi i białymi plamkami […]
Idź do oryginalnego materiału