Nietypowa interwencja służb w powiecie krotoszyńskim. We wtorek, 2 czerwca, tuż po godzinie 6:30 zadysponowano strażaków do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego na trasie między Wielowsią a Gościejewem. Po dotarciu na miejsce ratownicy zastali rozbity samochód poza jezdnią, jednak nie było przy nim żadnych uczestników zdarzenia. Jak ustalili policjanci, alarm został automatycznie wysłany przez telefon komórkowy jednego z uczestników, który wykrył sytuację mogącą zagrażać życiu.
"Poszkodowani na własną rękę oddalili się z miejsca zdarzenia. O sytuacji służby poinformował system powiadamiania, w tym przypadku - telefon. Taką możliwość mają też nowe auta. One automatycznie powiadamiają ratowników o wypadku. W tym przypadku informacja została przekazana, ale na miejscu nie było uczestników zdarzenia" - powiedział radiuCENTRUM podkom. Piotr Szczepaniak, oficer prasowy krotoszyńskij policjantów.

Policja gwałtownie ustaliła uczestników oraz zweryfikowała okoliczności zdarzenia. Wszyscy byli trzeźwi.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca, chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem wyjeżdżającym z drogi podporządkowanej, stracił panowanie nad autem i wjechał do rowu. Sprawca wypadku to 47-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego, który miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek drogowy.
Autor:












![Nowa lokalizacja pchlego targu w Olsztynie. Gdzie bezpiecznie i bezpłatnie zaparkować? [MAPA]](https://olsztynnews.com.pl/wp-content/uploads/2026/06/1000208427.webp)





