Awantura w samochodzie zakończyła się interwencją służb – pijany kierowca trafił w ręce policji. Do zdarzenia doszło nocą w rejonie Bulwarów Wiślanych. Na skrzyżowaniu ulic Wioślarskiej i Ludnej pasażerka na czerwonym świetle wysiadła z auta i próbowała wyciągnąć kierowcę z pojazdu. Po chwili sama usiadła za kierownicą.
Jak poinformował Jerzy Jabraszko, strażnicy przerwali zdarzenie i wezwali policję.
– . . Jeden ze strażników wyłączył silnik w aucie i próbował ją uspokoić. Po chwili powiedziała, iż w aucie doszło do kłótni między nią a jej partnerem, w wyniku czego doszło do rękoczynów. Na ustach kobiety widoczna była krew, a na siedzeniu samochodu znajdowały się powyrywane włosy – podkreślił.
Po przyznaniu się obojga do spożywania alkoholu, strażnicy wezwali na miejsce policję. Po przebadaniu alkomatem okazało się, iż kierowca miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Oboje zostali przewiezieni do komendy przy ulicy Wilczej, a pojazd został odholowany na policyjny parking.










