27-letni mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w ogrodzenie pobliskiego sadu. Uderzenie było tak silne, iż pojazd roztrzaskał się na kawałki. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, by uwolnić zakleszczonego we wraku kierowcę.
Auto roztrzaskało się na kawałki. Użyli specjalnego sprzętu, by uwolnić kierowcę

Do wypadku doszło po godzinie trzeciej nad ranem na 32. kilometrze drogi wojewódzkiej 577 w Karłowie pod Sochaczewem (woj. mazowieckie).
"Kierujący pojazdem zjechał z jezdni i zatrzymał się na ogrodzeniu pobliskiego sadu. Z uwagi na deformację auta mężczyzna nie mógł opuścić pojazdu o własnych siłach - strażacy uwolnili go przy użyciu sprzętu hydraulicznego" - poinformowała straż pożarna w mediach społecznościowych.
Karłowo. Auto roztrzaskało się o ogrodzenie sadu, ranny 27-letni kierowca
Z ustaleń portalu tvn24.pl wynika, iż za kierownicą mazdy siedział 27-letni kierowca. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi. Był trzeźwy. Policja ukarała go mandatem w wysokości 1000 zł.
ZOBACZ: Spowodował kolizję, policjanci zajrzeli do auta. Makabryczne odkrycie
Ranny kierowca został przewieziony do szpitala. Służby nie informują jednak o jego stanie zdrowia.
Na miejscu interweniowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Sochaczewie oraz OSP KSRG Brzozów.












