Atak rakietowy na lotnisko w Rijadzie. 12 osób nie żyje, setki rannych

polsatnews.pl 2 godzin temu

Nie żyje co najmniej 12 osób, a ponad 300 zostało rannych z powodu sobotniego ataku rakietowego na lotnisko w Rijadzie. Według doniesień agencji Reutera, zamach mieli przeprowadzić wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti. Donald Trump powiedział, iż to "coś strasznego", a Stany Zjednoczone "przyjrzą się tej kwestii".

Zdj. ilustracyjne/AP
Kłęby czarnego dymu nad lotniskiem w Rijadzie po jednym z ataków

Agencja Associated Press poinformowała wcześniej, iż po eksplozjach ewakuowano pasażerów i wstrzymano funkcjonowanie lotniska. Według świadków w saudyjskiej stolicy słychać było co najmniej dwa silne wybuchy, a w kierunku międzynarodowego lotniska Króla Chalida skierowano kilkanaście karetek pogotowia. Jeden z urzędników przekazał AP, iż ruch lotniczy został wstrzymany.

12 ofiar ataku na lotnisko w Rijadzie. Polskie MSZ ostrzega

Władze poinformowały, iż w ataku zginęło czterech Saudyjczyków, dwóch obywateli Bangladeszu oraz po jednym obywatelu USA, Egiptu, Jordanii, Syrii, Palestyny i Sudanu. Wcześniej agencja AFP informowała, iż część rannych przetransportowano z lotniska do szpitala drogą powietrzną. Zachodni dyplomata przekazał AFP, iż w związku z dużą liczbą rannych lekarze zostali pilnie wezwani do szpitali w stolicy.

Dane serwisu Flightradar24 wskazywały, iż wszystkie samoloty zmierzające do Rijadu zostały przekierowane lub ich loty odwołano - podał Reuters. Linie Etihad Airways i Qatar Airways anulowały część połączeń ze stolicą Arabii Saudyjskiej, w niektórych przypadkach aż do poniedziałku. Władze lotniska zaapelowały do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed przyjazdem.

ZOBACZ: Uderzenia na lotnisko w arabskim kraju. Odwołane loty, ambasady ostrzegają

Ambasady Niemiec, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej wezwały w sobotę swoich obywateli, by nie korzystali z lotniska w Rijadzie. Dzień wcześniej Francja zaleciła unikanie lotów do saudyjskiej stolicy, jeżeli nie są absolutnie konieczne.

Z kolei polskie MSZ podtrzymuje ostrzeżenie o lotach do Rijadu. Ostatnia aktualizacja w systemie Odyseusz pojawiła się w piątek. "Z uwagi na trwającą sytuację bezpieczeństwa na terenie Arabii Saudyjskiej oraz publiczne groźby Huti wobec lotnisk i przestrzeni powietrznej w całym kraju, przypominamy o konieczności zachowania podwyższonej czujności, w tym rozważenia rezygnacji z podróży. Trwający konflikt ma potencjał do eskalacji. Podróżujący mogą spodziewać się odwołania lotów oraz zamknięcia przestrzeni powietrznej. Zalecamy sprawdzanie statusu lotu bezpośrednio u linii lotniczej. Nie jedź do regionów graniczących z Jemenem takich jak: Nadżran, Asi, Dżizan" - wskazano w komunikacie.

"Przyjrzymy się tej kwestii". Trump o reakcji USA

Do sprawy odniósł się także prezydent USA Donald Trump, który powiedział, ze sobotni atak na lotnisko w Rijadzie to "coś strasznego" i jest "nie do zaakceptowania". Przekazał, iż Amerykanie utrzymują komunikację z Huti i zamierza rozmawiać z saudyjskim księciem.

Wcześniej w sobotę prezydent, zapytany przez dziennikarzy przed Białym Domem, czy zamierza przyłączyć się do saudyjskich ataków na Huti, odpowiedział: - Być może. Przyjrzymy się tej kwestii. Dopiero co dowiedzieliśmy się o niedawnym ataku, więc podejmiemy decyzję. Działamy bardzo szybko.

ZOBACZ: Trump wraca do rozmowy z Putinem. "Chciałby, żeby doszło do rozwiązania"

Sekretarz stanu Marco Rubio potępił ataki Huti na Arabię Saudyjską, w tym ostatni atak na lotnisko w Rijadzie. Potwierdził, iż wśród ofiar śmiertelnych tego ataku jest obywatel USA.

"Te godne potępienia ataki świadczą o jawnym lekceważeniu życia niewinnych cywilów. Muszą natychmiast ustać" - napisał w serwisie X szef amerykańskiej dyplomacji. Wyraził solidarność z Królestwem Arabii Saudyjskiej i jego obywatelami i złożył kondolencje bliskim ofiar.

Nasilenie ataków na terenie Arabii Saudyjskiej

W sobotę wieczorem pocisk spadł również w pobliżu międzynarodowego lotniska w mieście Dammam na wschodzie Arabii Saudyjskiej - poinformowała kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja wojskowa wspierająca rząd Jemenu. Port lotniczy w Dammamie, podobnie jak lotnisko w Dżuddzie, stanowi alternatywę dla zamkniętego po ataku lotniska w Rijadzie.

"Rzeczpospolita Polska jednoznacznie potępia atak ruchu Huti z użyciem dronów oraz pocisków balistycznych na obiekty cywilne w Arabii Saudyjskiej: lotniska w Rijadzie oraz Abha w dniach 7-8 października br. a także wcześniejsze ataki na południowe prowincje i na stolicę Arabii Saudyjskiej" - przekazało w tej sprawie polskie MSZ.

ZOBACZ: "Ukraina nie posłuchała". Kulisy układu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem

Stołeczne lotnisko było już dwukrotnie atakowane w tym tygodniu. W poprzednich uderzeniach zginęły cztery osoby, w tym saudyjski pilot i obywatel Sudanu, a jeden z samolotów został poważnie uszkodzony. Do wcześniejszych ataków przyznali się Huti, jednak w sobotę ugrupowanie nie wydało bezpośrednio po zdarzeniu żadnego oświadczenia.

Ataki nasiliły się po rozpoczęciu na początku października ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, przeciwko Huti. Celem operacji jest odzyskanie terenów zajętych przez rebeliantów wzdłuż Morza Czerwonego, w pobliżu ważnego międzynarodowego szlaku żeglugowego przez cieśninę Bab al-Mandab.

Reuters przypomniał, iż Huti ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej. W ostatnich dniach atakowane były również saudyjskie obiekty wojskowe i infrastruktura naftowa.

Idź do oryginalnego materiału