- Policjant, udzielając pomocy poszkodowanym wykorzystał doświadczenie i umiejętności zdobyte w służbie. To już kolejny przypadek kiedy zachowanie bialskich mundurowych potwierdza zasadę, iż policjantem jest się przez całą dobę – komentuje zajście na DW 812, 11 października, nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy KMP w Białej
Podlaskiej.Tego dnia przez godz. 11.00 na tej trasie w miejscowości Wólka Plebańska doszło do zderzenia aut. Na wypadek „najechał” asp. Słyszko, udający się na szkolenie służbowe. Zauważył dwa rozbite samochody- Mitsubishi i Nissana, z którego wydobywał się dym, a wewnątrz znajdowała się zakleszczona kierująca. Policjant wspólnie z innymi świadkami wybił szybę, siłowo otworzył uszkodzone drzwi oraz wydostał poszkodowaną kobietę z pojazdu. Funkcjonariusz zabezpieczał miejsce zdarzenia i troszczył o osoby w nim uczestniczące do czasu przyjazdu służb. Wspólnie ze świadkami, używając gaśnic samochodowych, uniemożliwił ewentualny zapłon dymiącego się Nissana. Gdy na miejsce dojechały służby przekazał im informacje o poszkodowanych i zabezpieczonym miejscu zdarzenia. Kierująca drugim autem opuściła je sama – relacjonuje zdarzenie rzeczniczka KMP w Białej
Podlaskiej.Wskazuje, iż asp. Słyszko może być wzorem dla wielu użytkowników dróg, którzy zamiast pomagać poszkodowanym w wypadkach bądź wezwać służby ratunkowe, robią zdjęcia bądź nagrywają całe zdarzenie. - Pamiętajmy, iż w takich sytuacjach minuty czy choćby sekundy mogą zdecydować o czyimś życiu – ostrzega nadkom. Salczyńska-Pyrchla