Dziennik, 14 marca Pierwszy raz mój telefon rozbłysnął głęboką czerwienią podczas wykładu. Nie chodziło o sam ekran całe moje wysłużone, porysowane cegła marki Nokia rozjaśniła się od środka, jakby żar rozżarzonego węgla tlił się pod plastikową obudową. Bartek, uważaj, bo ci zaraz wybuchnie! szepnął Paweł z sąsiedniej ławki, odsuwając ode mnie łokieć. Mówiłem ci: nie […]