Akt oskarżenia ws. wypadku drogowego z trzema ofiarami śmiertelnymi

radiogorzow.pl 6 godzin temu

Od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia grozi 26-letniemu Vladyslavowi M. oskarżonemu o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniosły trzy osoby – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.

Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp. skierowała właśnie akt oskarżenia w tej sprawie do tamtejszego sądu rejonowego.

Z ustaleń śledztwa wynika, iż 26-latek kierując ciągnikiem siodłowym z naczepą, miał nieumyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i najechać na stojące na poboczu pojazdy.

Do wypadku doszło 15 marca około godziny 19 między Gorzowem Wlkp. a Myśliborzem. Na poboczu drogi stała ciężarówka, a za nią Ford Focus. Chwilę wcześniej doszło do niegroźnej stłuczki między tymi pojazdami. Kierowcy sygnalizowali postój światłami awaryjnymi i mijania, kierujący Fordem nie wystawił jednak koniecznego w tych warunkach trójkąta ostrzegawczego. Kierowcy obu aut, znajdujący się poza nimi, nie mieli także nałożonych kamizelek odblaskowych.

Według śledczych Vladyslav M. jechał z dopuszczalną prędkością około 90 km/h i z nieustalonych przyczyn miał nie podjąć manewru ominięcia obu stojących pojazdów i hamowania aż do momentu zderzenia, co ma wynikać m.in. z zapisu z tachografu. Według biegłego na reakcję miał mieć około 12 sekund.

Ciężarówka oskarżonego uderzyła w lewy tylny bok Forda, w wyniku czego został on pchnięty na stojących obok drzwi kierowcy mężczyzn, po czym wypadł z drogi. Ciężarówka Vladyslava M. uderzyła potem w naczepę unieruchomionego tira, co doprowadziło do przewrócenia się obu zespołów pojazdów.

W wyniku wypadku na miejscu zginęli kierujący Fordem Janusz P. oraz jego pasażerka Zofia K., natomiast druga pasażerka, Elżbieta K., doznała ciężkich obrażeń i zmarła w szpitalu 29 marca. Drugi z potrąconych kierowców doznał średniego uszczerbku na zdrowiu, m.in. złamania kości łonowej i panewki stawowej.

Wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi, znajdowali się w dobrym stanie psychofizycznym i posiadali wymagane uprawnienia, a panujące wówczas dobre warunki atmosferyczne oraz stan techniczny drogi i pojazdów nie miały wpływu na zaistnienie wypadku – wynika z ustaleń prokuratury.

Na etapie śledztwa Vladyslav M. nie zaprzeczył udziałowi w zdarzeniu, ale nie przyznał się do zarzutu naruszenia przepisów drogowych, twierdząc, iż jechał prawidłowo i nie miał możliwości dostrzeżenia przeszkody.

Idź do oryginalnego materiału