Trzydzieści lat temu moje życie rozsypało się na mokrej, krętej drodze pod Krakowem. W wypadku samochodowym straciłem żonę i naszą córeczkę. Po tym wszystkim nie żyłem istniałem. Pracowałem, jadłem, spałem, ale w środku panowała cisza przypominająca pustkę po wybuchu. Nie planowałem, nie marzyłem, choćby nie wierzyłem, iż jeszcze kiedyś będę ojcem. Wszystko odmieniło się pewnego […]