46-letni Star ma im wystarczyć. OSP Gaszyn sama zbiera na samochód

remiza.com.pl 1 godzina temu

Gmina Wieluń wycofała się z deklarowanego wsparcia zakupu samochodu dla OSP Gaszyn. Nie pomogło przyznane już 180 tys. zł dofinansowania ani jednogłośne stanowisko radnych. Burmistrz uznał, iż stary, ale sprawny Star przy kilku wyjazdach rocznie powinien jednostce wystarczyć. Strażacy próbują teraz sami zebrać brakujące pieniądze.

Na początku 2026 roku Gmina Wieluń wskazała OSP Gaszyn jako jednostkę, która powinna otrzymać dofinansowanie na zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego. Samorząd zadeklarował na ten cel 250 tys. zł, strażacy zabezpieczyli 20 tys. zł własnych środków, a kolejne 180 tys. zł miało pochodzić z dotacji ze Skarbu Państwa. Łącznie dawało to 450 tys. zł. OSP planowała przeznaczyć te pieniądze na zakup używanego, około dziesięcioletniego pojazdu.

Dofinansowanie zostało przyznane, jednak na ostatnim etapie gmina wycofała się z wcześniejszej deklaracji. Problem pojawił się w chwili, gdy Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi oczekiwała pisemnego potwierdzenia całego montażu finansowego. Zamiast dokumentu zabezpieczającego udział samorządu do Komendy Powiatowej PSP w Wieluniu trafiła informacja, że gmina nie przekaże zapowiadanych 250 tys. zł.

Według prezesa OSP Gaszyn Marcina Topora jednostka nie została wcześniej oficjalnie poinformowana o zmianie decyzji. Strażacy dowiedzieli się o niej za pośrednictwem Państwowej Straży Pożarnej. W rozmowie z Radiem Ziemi Wieluńskiej Topór przekazał, iż jeszcze w lutym wszystkie strony uzgadniały sposób finansowania zakupu. Druhowie byli przekonani, iż po przyznaniu środków państwowych pozostanie jedynie dopełnienie formalności i znalezienie odpowiedniego samochodu.

Sprawą zajęła się Rada Miejska w Wieluniu. W czwartek, 13 sierpnia, odbyła się nadzwyczajna sesja, której jedynym tematem była decyzja dotycząca OSP Gaszyn. Na sali pojawili się strażacy i mieszkańcy miejscowości. Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa oraz jego zastępca Paweł Walczybok przedstawili argumenty, które ich zdaniem przemawiały przeciwko przekazaniu pieniędzy.

Władze samorządu wskazywały między innymi na wysokość wcześniejszych wydatków na jednostkę, rozbudowę garażu oraz liczbę wyjazdów. Burmistrz podkreślił, iż OSP Gaszyn posiada sprawny samochód, który w 2023 roku otrzymała z OSP Masłowice. Jak stwierdził, pojazd może być stary, ale „do kilku wyjazdów w roku spokojnie taki pojazd wystarczy”. Poinformował również o wystąpieniu do komendanta powiatowego PSP z wnioskiem o przekierowanie przyznanych 180 tys. zł do OSP Kurów, której samochód ma być niesprawny i wymagać kosztownej naprawy.

OSP Gaszyn nie zgadza się z argumentacją samorządu. Strażacy zwracają uwagę, iż ich Star ma już 46 lat, a przed pojazdem są kolejne naprawy, między innymi wymiana uszczelki pod głowicą i instalacji elektrycznej, uszczelnienie zbiornika oraz wymiana przerdzewiałych elementów schowków. Koszty utrzymywania samochodu i tak ostatecznie poniesie gmina, natomiast ważne badanie techniczne nie daje pewności, iż pojazd nie zawiedzie podczas wyjazdu do zdarzenia.

Druhowie odpowiedzieli również na zarzut dotyczący przypadków niewyjechania jednostki do akcji w 2025 roku. W tym samym czasie trwała rozbudowa garażu, która wpływała na dostęp do pojazdów i funkcjonowanie OSP. Marcin Topór poinformował, iż trzech strażaków zdobyło za własne pieniądze potrzebne uprawnienia, a w 2026 roku jednostka ma stuprocentową wyjazdowość. Liczba alarmów nie zależy zresztą wyłącznie od samych strażaków. O zadysponowaniu konkretnej OSP decyduje stanowisko kierowania, biorąc pod uwagę rodzaj zdarzenia, potrzebne siły i środki oraz dostępność pozostałych jednostek.

Podczas sesji padło także pytanie o sens niedawnej rozbudowy garażu, na którą wydano ponad milion złotych. Prezes OSP Gaszyn przypomniał, iż mury, brama i posadzka nie pojadą do pożaru ani wypadku. Garaż może poprawić warunki funkcjonowania jednostki, ale nie zastąpi sprawnego samochodu, którym strażacy muszą dotrzeć do osób potrzebujących pomocy.

Radni przyjęli wniosek intencyjny zobowiązujący burmistrza do wycofania pisma z 6 sierpnia, podtrzymania deklaracji dotyczącej zakupu samochodu dla OSP Gaszyn oraz przedstawienia zmian w budżecie zabezpieczających potrzebne środki. Za zagłosowało wszystkich 11 radnych uczestniczących w głosowaniu. Nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Siedmiu radnych nie oddało głosu. Mimo jednoznacznego wyniku dokument ma jedynie charakter intencyjny, a burmistrz nie zmienił swojej decyzji.

fot.OSP

Trudno przejść obojętnie obok słów burmistrza Wielunia, według którego stary, ale sprawny samochód „do kilku wyjazdów w roku spokojnie taki pojazd wystarczy”. Taki argument nie powinien padać z ust osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo mieszkańców. Ważne badanie techniczne potwierdza, iż samochód może uczestniczyć w ruchu drogowym, ale nie daje gwarancji niezawodności 46-letniego pojazdu ratowniczo-gaśniczego. Nikt również nie wie, czy kolejny alarm będzie dotyczył niegroźnego zdarzenia, czy pożaru lub wypadku, podczas którego o ludzkim życiu zdecydują minuty.

Nie wiadomo też, kiedy pojawi się następna szansa na wymianę samochodu. Może to nastąpić za rok, za kilka lat albo taka możliwość nie pojawi się przez długi czas. W tej sprawie nie chodzi przecież o zakup fabrycznie nowego pojazdu za blisko dwa miliony złotych. OSP chce pozyskać używany, około dziesięcioletni samochód za 450 tys. zł, z czego 200 tys. zł zapewniły państwo oraz sami strażacy. Gmina miałaby przekazać pozostałe 250 tys. zł, które wcześniej sama zadeklarowała.

Dla burmistrza Wielunia ta sytuacja powinna być powodem do wstydu. Gmina najpierw wskazała OSP Gaszyn do programu i zadeklarowała swój udział, a kiedy strażacy oraz Państwowa Straż Pożarna wykonali swoją część pracy i pozyskali dofinansowanie, samorząd wycofał się na ostatniej prostej. Teraz druhowie, zamiast przygotowywać się do zakupu samochodu, muszą prosić o wpłaty w internecie, aby ratować środki, których gmina nie chce wykorzystać. Dzieje się to również pomimo jednoznacznego stanowiska wszystkich radnych, którzy wzięli udział w głosowaniu.

Strażacy uruchomili zbiórkę na portalu Siepomaga i ponownie odwołali się do idei GaszynChallenge. To właśnie w Gaszynie w 2020 roku narodziła się akcja, która poruszyła całą Polskę i pomogła zebrać ogromne pieniądze na leczenie chorych dzieci. Druhowie, którzy przez lata mobilizowali innych do pomocy, dzisiaj po raz pierwszy proszą o wsparcie dla własnej jednostki.

W piątek rano na koncie zbiórki znajdowało się 18 305 zł wpłaconych przez 215 osób. Było to niespełna 7 procent wyznaczonego celu. Pierwotnie OSP miała czas do 13 sierpnia na wykazanie, iż brakujące środki zostały zabezpieczone. Nie wiadomo obecnie, czy po nadzwyczajnej sesji termin został przedłużony i czy przyznane 180 tys. zł przez cały czas może zostać wykorzystane. o ile projekt uda się uratować, zakup samochodu powinien zostać zrealizowany do 30 grudnia 2026 roku.

Zbiórka prowadzona jest na portalu Siepomaga pod nazwą „Pomóż, abyśmy mogli dojechać na czas tam, gdzie potrzebny jest ratunek!”. Każda wpłata i każde udostępnienie zwiększają szanse OSP Gaszyn na zastąpienie wysłużonego Stara bezpieczniejszym samochodem ratowniczo-gaśniczym.

Idź do oryginalnego materiału