Brawura i brak wyobraźni na drodze zakończyły się surowymi konsekwencjami dla 21-letniego motocyklisty. Młody mężczyzna, pędząc przez miejscowość Dzietrzkowice, przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h. Ponieważ nie był to jego pierwszy raz, zapłaci podwójną stawkę.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 11 maja 2026 roku. Policjanci z wieruszowskiej drogówki prowadzili statyczny pomiar prędkości w Dzietrzkowicach (gmina Łubnice). Ich uwagę przykuł motocyklista, który poruszał się ze znaczną prędkością w obszarze zabudowanym.
Ponad 100 km/h na liczniku
Urządzenie pomiarowe wskazało, iż motocykl pędził aż 103 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje restrykcyjne ograniczenie do 50 km/h. Mundurowi natychmiast zatrzymali kierującego do kontroli drogowej.
— Za kierownicą siedział 21-letni mężczyzna. W związku z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy — informuje st. asp. Piotr Siemicki z KPP w Wieruszowie.
Słony mandat za recydywę
To jednak nie był jedyny problem 21-latka. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, iż mężczyzna w ciągu ostatnich dwóch lat był już karany za podobne wykroczenie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami o recydywie, kwota mandatu została podwojona.
Młody motocyklista został ukarany mandatem w wysokości 3000 złotych, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych. Uprawnienia do kierowania odzyska dopiero za 3 miesiące.
Policja: Prędkość zabija
Wieruszowscy policjanci nieustannie apelują o rozsądek. Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych.
— Chwila brawury może doprowadzić do tragedii. Warto zachować rozsądek i dostosować prędkość do przepisów oraz warunków panujących na drodze — przypomina st. asp. Siemicki.















