Najpierw uszkodzone barierki drogowe, potem odejście z miejsca zdarzenia i interwencja policji. 33-letnia mieszkanka Świdnicy miała w organizmie aż 2,21 promila alkoholu. Kobieta oddaliła się pieszo razem z pasażerem, ale dzięki reakcji świadków policjanci gwałtownie ją odnaleźli. To jednak nie koniec sprawy – konsekwencje prawne poniesie również 42-letni mężczyzna, który miał grozić osobom reagującym na niebezpieczną sytuację. Do zdarzenia doszło we wtorek, 13 października, około godziny 22 na ulicy Gazowej w Jugowicach. Świadkowie zauważyli samochód osobowy, którego kierująca uszkodziła barierki drogowe. Zamiast pozostać na miejscu i wyjaśnić okoliczności zdarzenia, kobieta wraz z pasażerem oddaliła się pieszo.
Z
relacji świadków wynikało, iż kobieta miała wyraźne trudności z utrzymaniem równowagi. Na miejsce wezwano policjantów z Komisariatu Policji w Głuszycy.
2,21 promila. Policjanci zatrzymali kobietę kilkaset metrów dalej
Funkcjonariusze gwałtownie odnaleźli 33-latkę oraz towarzyszącego jej 42-latka. Badanie alkomatem potwierdziło, iż kobieta była nietrzeźwa. Miała w organizmie 2,21 promila alkoholu.
Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy, a samochód zabezpieczyli na policyjnym parkingu do dyspozycji sądu.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji kobieta odpowie przed sądem. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz pro