13 050 zł mandatów w Warszawie. Wystarczy jeden element, by hulajnoga wymagała OC, a wtedy masz problem

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Straż Miejska m.st. Warszawy w akcji wymierzonej w użytkowników hulajnóg elektrycznych wystawiła mandaty na łączną kwotę 13 050 zł, przy średniej 90,63 zł i najwyższej pojedynczej karze 300 zł. Kontrole prowadzono przede wszystkim tam, gdzie obowiązują miejskie ograniczenia, czyli w Śródmieściu i na Krakowskim Przedmieściu. Prawdziwy koszt nie kryje się jednak w tych mandatach, tylko w jednym rozróżnieniu, którego większość użytkowników nie zna: część pojazdów sprzedawanych jako hulajnogi elektryczne w świetle prawa hulajnogami nie jest.

Hulajnoga elektryczna | Fot. Warszawa w Pigułce

Dwie realne zmiany w 2026 roku: 3 marca i 3 czerwca

Podstawą jest ustawa z 17 października 2025 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym, opublikowana w Dzienniku Ustaw 2 grudnia 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1676). Od 3 marca 2026 r. minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego na drodze publicznej wynosi 13 lat, wcześniej było to 10 lat. Dziecko poniżej tej granicy nie może poruszać się takim pojazdem po drodze publicznej choćby pod opieką dorosłego. Zostaje mu wyłącznie strefa zamieszkania, czyli osiedlowy chodnik, alejka lub droga wewnętrzna, i to pod nadzorem osoby pełnoletniej.

Druga zmiana weszła w życie 3 czerwca 2026 r. Dodany do Prawa o ruchu drogowym art. 33 ust. 1b nakłada na kierujących rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, którzy nie ukończyli 16 lat, obowiązek używania kasku ochronnego. Za jego brak odpowiada rodzic albo opiekun prawny, a mandat wynosi od 20 do 100 zł. Osoby powyżej 16. roku życia kasku prawnie nosić nie muszą.

Siodełko i manetka gazu. Dwa elementy przenoszące pojazd do innej kategorii

Tu leży sedno sprawy. Hulajnoga elektryczna ma w przepisach ścisłą definicję: pojazd dwuosiowy z kierownicą, bez siedzenia i bez pedałów, o masie własnej do 30 kg i konstrukcyjnie ograniczonej prędkości do 20 km/h. Dołożenie do niej siodełka, choćby składanego, sprawia, iż pojazd przestaje spełniać tę definicję i trafia do kategorii motoroweru. Wraz z tym pojawia się obowiązek rejestracji, badania technicznego, uprawnień oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Analogicznie działa to przy rowerach elektrycznych. Rower z napędem elektrycznym pozostaje rowerem, dopóki silnik ma moc do 250 W, a wspomaganie działa wyłącznie podczas pedałowania i wyłącza się przy 25 km/h. Zamontowana manetka gazu, pozwalająca jechać bez pedałowania, przenosi taki pojazd do kategorii pojazdów mechanicznych. Wtedy polisa OC przestaje być kwestią wyboru, a jazda bez uprawnień staje się wykroczeniem.

OC na hulajnogę nie jest obowiązkowe. Obowiązkowe jest na to, czym przestała ona być

Ten mit wraca co kilka miesięcy, więc warto go zamknąć twardo. Według stanu prawnego na lipiec 2026 r. hulajnoga elektryczna mieszcząca się w ustawowej definicji nie wymaga OC komunikacyjnego. Unijna dyrektywa 2021/2118 nakazuje objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem pojazdów o mocy powyżej 1 kW lub prędkości powyżej 25 km/h, a typowa hulajnoga miejska tych progów nie osiąga.

Co nie oznacza, iż jazda bez ubezpieczenia jest bezpieczna finansowo. Użytkownik, który spowoduje wypadek, odpowiada za szkodę z własnej kieszeni, a przy poważnym urazie pieszego mówimy o kwotach liczonych w setkach tysięcy złotych. Zabezpiecza przed tym OC w życiu prywatnym, często wliczone w polisę mieszkania, choć rzadko sprawdzane pod tym kątem. To jedyne realne zabezpieczenie i jednocześnie najczęściej pomijane.

Karta rowerowa od 13 lat. Prawo jazdy ją zastępuje, a nie odwrotnie

Osoba w wieku od 13 do 18 lat, żeby legalnie prowadzić hulajnogę elektryczną po drodze publicznej, musi mieć kartę rowerową albo prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Kolejność jest tu odwrotna niż w krążących w sieci opowieściach: posiadane prawo jazdy zwalnia z konieczności wyrabiania karty, a nie odwrotnie. Osoby pełnoletnie nie potrzebują żadnego dokumentu. Do tego dochodzą sztywne zakazy: przewożenia pasażerów i zwierząt, holowania oraz jazdy po alkoholu, przy czym za tę ostatnią mandat wynosi od 1000 do 2500 zł.

Projekt UC95 leży od września 2025 roku i przez cały czas nie jest prawem

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia, figurujący w wykazie prac rządu pod numerem UC95. Konsultacje rozpoczęto we wrześniu 2025 r., w kwietniu 2026 r. pojawiła się poprawiona wersja tekstu, a na 11 lipca 2026 r. status projektu pozostawał otwarty. Rada Ministrów go nie przyjęła i resort nie podał daty wejścia w życie.

Warto jednak wiedzieć, co ten projekt zawiera, bo dotyczy wprost pojazdów opisanych wyżej. Transportowy Dozór Techniczny miałby zostać organem nadzoru rynku, z prawem kontrolowania sprzętu sprowadzanego do Polski i sprzedawanego w internecie oraz wycofywania z obrotu modeli przekraczających konstrukcyjnie 20 km/h. Firmy wprowadzające na rynek pojazdy umożliwiające manipulowanie napędem miałyby podlegać karom administracyjnym. Straż miejska zyskałaby uprawnienie do sprawdzania maksymalnej prędkości konstrukcyjnej, w tym przy użyciu przyrządów pomiarowych, a policja miałaby zostać wyposażona w hamownie. Osobno przewidziano obowiązek pozostawiania pojazdów z wypożyczalni wyłącznie w miejscach wyznaczonych przez zarządcę drogi. Do czasu uchwalenia ustawy żadne z tych rozwiązań nie obowiązuje.

Strefa 12 km/h na Krakowskim Przedmieściu. Warszawa nie czekała na ustawę

Stolica poszła własną drogą, bo przepisy krajowe nie regulują rynku hulajnóg na wynajem. Zarząd Dróg Miejskich podpisał porozumienie z trzema operatorami działającymi w mieście: Bolt, Dott i Lime. W wyznaczonych miejscach, w tym na Krakowskim Przedmieściu i Bulwarach Wiślanych, obowiązuje strefa ograniczenia prędkości do 12 km/h, włączana automatycznie przez GPS. Operatorzy zobowiązali się także rozwozić pojazdy wyłącznie do wyznaczonych parkingów i sfinansować oznakowanie tych stref, a w zamian miasto przygotowuje ich sieć i wspólną kampanię informacyjną.

Cytowany przez portal TVN Warszawa prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski wskazał, iż w sprawie e-hulajnóg na wynajem miasto nie doczekało się rozwiązań ustawowych i dlatego wzięło sprawy we własne ręce, podpisując jako pierwsze w Polsce tak kompleksowe porozumienie z operatorami. Egzekwowanie zasad na ulicach spoczywa tymczasem na straży miejskiej. W przywołanej na wstępie akcji strażnicy zastosowali 285 pouczeń, w 20 przypadkach wszczęli procedury wobec sprawców ujawnionych pod nieobecność kierującego, a w 3 sprawach skierowali wnioski o ukaranie do sądu. Nieprawidłowo pozostawione hulajnogi są usuwane w trybie art. 130a Prawa o ruchu drogowym.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź parametry pojazdu, zanim zrobi to ubezpieczyciel

Zacznij od dokumentacji sprzętu, który już masz w piwnicy albo w garażu. Znajdź w instrukcji lub na tabliczce znamionowej trzy liczby: moc silnika, maksymalną prędkość konstrukcyjną i masę własną. o ile hulajnoga ma siodełko albo jedzie szybciej niż 20 km/h, a rower elektryczny ma manetkę gazu, silnik powyżej 250 W lub wspomaganie działające powyżej 25 km/h, to w świetle przepisów nie jest już tym, za co go kupiłeś. Konsekwencja jest praktyczna i kosztowna: brak OC przy takim pojeździe oznacza, iż po kolizji zapłacisz odszkodowanie sam, a jeżeli sprawa dotyczy zdrowia poszkodowanego, roszczenie potrafi ciągnąć się latami.

Druga rzecz dotyczy dzieci i nastolatków, bo to na rodzicu spoczywa odpowiedzialność. Granicą jest dziś 13 lat na drodze publicznej i 16 lat przy obowiązku kasku, więc jeżeli w domu jest osoba pomiędzy tymi progami, potrzebne są dwie rzeczy naraz: kask oraz karta rowerowa albo prawo jazdy jednej z kategorii AM, A1, B1 lub T. Młodsze dziecko może jeździć wyłącznie w strefie zamieszkania i wyłącznie pod nadzorem dorosłego, a złamanie tej zasady traktowane jest jak jazda bez wymaganych uprawnień. Przy zakupie sprzętu na prezent warto sprawdzić deklarowaną prędkość jeszcze przed zapłaceniem, bo modele oferowane jako młodzieżowe potrafią przekraczać dopuszczalne 20 km/h.

Na koniec praktyka warszawska. Jeżdżąc po Śródmieściu, licz się z tym, iż aplikacja sama zetnie prędkość do 12 km/h na Krakowskim Przedmieściu i Bulwarach Wiślanych, a pozostawienie pojazdu poza wyznaczonym parkingiem kończy się jego odholowaniem na koszt użytkownika. Przez przejście dla pieszych hulajnogę się przeprowadza, a nie przejeżdża, i to jest mandat, który strażnicy wypisują najczęściej. Śledź też los projektu UC95: jeżeli trafi do Sejmu, straż miejska dostanie prawo zmierzenia prędkości Twojego pojazdu na miejscu, a odblokowany sprzęt przestanie być kwestią umowy z samym sobą.

Idź do oryginalnego materiału