Tragedia w Ząbkach. Turecki kierowca trafił do aresztu

polsatnews.pl 1 godzina temu

Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec 37-letniego obywatela Turcji podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na granicy Ząbek i Zielonki. W zderzeniu zginęły dwie osoby podróżujące audi, a trzecia doznała obrażeń realnie zagrażających życiu. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Polsat News
Kierowca z Turcji odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym

Prokuratura Rejonowa w Wołominie prowadzi śledztwo dotyczące wypadku, do którego doszło 6 czerwca na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i ul. Szwoleżerów w Zielonce. We wtorek sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec Bayrama A. tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

37-letni obywatel Turcji usłyszał wcześniej zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany został przesłuchany, jednak nie ustosunkował się do pytania, czy przyznaje się do zarzucanego mu czynu, i odmówił składania wyjaśnień.

Wypadek w Zielonce. Audi rozpadło się na dwie części

Jak wynika z ustaleń prokuratury, kierowca hondy znajdował się na prawym skrajnym pasie dwujezdniowej al. Piłsudskiego i podjął manewr zawracania. Kiedy przecinał lewy pas ruchu, doszło do zderzenia z audi, które wjeżdżało na skrzyżowanie przy zielonym świetle.

Siła uderzenia była ogromna. Audi uderzyło w latarnię sygnalizacji świetlnej i rozpadło się na dwie zasadnicze części oraz szereg mniejszych elementów. Fragmenty pojazdu przeleciały na drugą jezdnię i uderzyły w znajdujące się tam samochody.

ZOBACZ: Śmiertelny wypadek pod Gubinem, spłonęły trzy osoby. Świadek widział, co stało się przed tragedią

Dwie osoby podróżujące audi zmarły tego samego dnia po przewiezieniu do szpitali. Trzeci pasażer doznał obrażeń skutkujących chorobą realnie zagrażającą życiu.

Prokuratura: pięć kolejnych osób zostało narażonych na niebezpieczeństwo

Według śledczych Bayram A. miał naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niedochowanie szczególnej ostrożności, niewłaściwą obserwację drogi, niedostosowanie techniki i taktyki jazdy do warunków oraz zmianę pasa ruchu wbrew nadawanym dla niego sygnałom świetlnym.

Prokuratura wskazuje również, iż poza osobami podróżującymi audi, pięć osób znajdujących się w pojazdach na drugiej jezdni zostało narażonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Kierowca hondy został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Badanie wykazało, iż był trzeźwy. Za zarzucany czyn grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

WIDEO: Niemieccy gospodarze obwiniają Polskę. Zniknęły setki sztuk bydła
Idź do oryginalnego materiału