Śmiertelna katastrofa lotnicza pod Rzeszowem. Nie żyją dwie osoby. Trwa akcja gasnicza

rzeszow24.info 1 godzina temu

W podrzeszowksiej miejscowości Malawa doszło do tragicznej katastrofy — rozbił się tam prywatny śmigłowiec. Maszyna według rejestrów Flightradar24 śledzona była do momentu, gdy nad lasem w okolicach Malawy nagle zniknęły jej sygnały.

Co sie stało?

Na miejscu zdarzenia helikopter uderzył w teren leśny, a w wyniku upadku i rozbicia wybuchł pożar, który całkowicie strawił wrak. W konsekwencji tragedii nie żyją dwie osoby. Służby ratunkowe — na chwilę obecną składające się z około 50 strażaków ze 15 zastępów — kontynuują działania. Istnieje możliwość, iż liczba ratowników zostanie zwiększona.

Miejsce tragedii

Miejsce katastrofy to gęsty kompleks leśny. Z uwagi na to, iż maszyna spłonęła doszczętnie, służby pracują nad zabezpieczeniem miejsca, ustaleniem tożsamości ofiar oraz wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Na razie przyczyny pozostają nieznane — nie wiadomo, czy doszło do awarii technicznej, błędu pilotażu, czy innych czynników.

Mieszkańcy Malawy i okolic, jak również lokalne władze, pozostają w szoku. Wiele osób zwraca uwagę, iż prywatne śmigłowce rzadko latają nad lasami, a tragiczne wydarzenia tego rodzaju wzbudzają duże obawy o bezpieczeństwo lotów.

Mieszkam niedaleko. Słyszałam jeden wielki huk

- komentuje mieszkanka miejscowości

Sprawę prowadzi prokuratura, a niedługo możliwe będzie rozpoczęcie oficjalnego śledztwa — z udziałem ekspertów lotniczych i techników. W najbliższych dniach należy się spodziewać komunikatu o tym, kto był na pokładzie maszyny oraz jakie były ostatnie dane techniczne lotu.

Idź do oryginalnego materiału