Młodzież z całego regionu sprawdzała swoje siły w potencjalnych sytuacjach kryzysowych. Od ich działania zależało, czy poszkodowane osoby przeżyją. W Lublinie odbył się okręgowy etap Ogólnopolskich Mistrzostw Pierwszej Pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża. W ramach konkursu uczniowie mieli przejść sześć stacji urazowych.
ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Na tych stacjach młodzież musiała sobie poradzić z sytuacją, która może się wydarzyć w życiu codziennym – mówi dyrektor lubelskiego oddziału okręgowego PCK Maciej Budka. – o ile będziemy potrafili udzielać pierwszej pomocy na co dzień, w najprostszych przypadkach, to w momencie, gdy zdarzy się sytuacja kryzysowa, tę pomoc będziemy mieli opanowaną.
– Każda scenka urazowa to konkretny scenariusz, który jest tak samo odegrany za każdym razem: jest 11 drużyn, 11 razy tak samo jest odegrana scenka – mówi Karolina Szwałek, instruktor pierwszej pomocy PCK, ratownik medyczny i sędzia główny zawodów. – W tym czasie wszystko jest punktowane, oceniane i na końcu omawiane. Może być wypadek komunikacyjny, upadek z wysokości, może być na przykład porażenie prądem. Wszystko się może zdarzyć.
– Polubiłem to. Sprawia mi to przyjemność, dużo frajdy, bo to też jest bardzo ważne w tych zawodach, żeby się dobrze bawić. choćby o ile nam nie wyjdzie, to damy z siebie wszystko – mówi Karol Lubiński z I LO im. Ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie.
W okręgowym etapie Ogólnopolskich Mistrzostw Pierwszej Pomocy PCK wzięło udział 11 zespołów.
InYa/ opr. DySzcz
Fot. Piotr Michalski

















